poza przybysza. Wąż mógł uderzyć bez ostrzeżenia, ale na myśl

Tymczasem lawirowała pomiędzy śmieciami i innymi odpadami
teraz.
- uśmiechnął się szeroko.
wiedzieć na pewno, co z Justinem. Czy żyje... - głos Milli załamał się
„po". Nie znosiła tej przepaści, która powstała między nią a jej
formę, o wygląd. Prawie nie znać było po nim siwizny.
przechwycić - ale Gallagher był niereformowalny w swoich
złapać ich za te puste łby i walnąć mocno o solidną ścianę.
syna.
niego otrzeć - choćby z tego względu, że oboje znajdowaliście się w
zasadniczego pytania: dlaczego? Zresztą teraz i tak nie powinna

196
- Teraz ty też możesz żyć dalej normalnie - powiedział.

Drgnięcie kącika ust: cień uśmiechu.

- Słyszałeś kiedyś o facecie, który nazywa się Diaz? - spytała.
Susannie wyraźnie opadła szczęka.
wyczytać coś z zawartości szaf i z zapachów w mieszkaniu. Milla

nastolatek podjechał zardzewiałym chevroletem półciężarówka. Diaz

138
przykład w Chiapas, najbardziej wysuniętym na południe stanie
40

Charlotte, w Karolinie Północnej. Sprawdziłam ich, to dobrzy ludzie.

ulicy, tyłem do nadchodzącego Pavona.
Rozwiódł, ale nie porzucił. Nalegał na kupienie tego
Blondyn o niebieskich oczach z ujmującym uśmiechem - wykapany